Marilyn nie odparła. Zamiast tego skinęła głową i powiedziała: – Tak, poprosiłam znajomego o ten kontrakt. Czy jest z tym jakiś problem?
– Oczywiście, że jest. – Yasmine zmierzyła Marilyn wzrokiem od góry do dołu. – Dlaczego dali ci kontrakt wart setki tysięcy dolarów? Za kogo ty się uważasz? Albo z którym facetem się przespałaś, żeby dostać ten kontrakt?
– Wydaje mi się, że to ciebie nie dotyczy,






