Nagle, telefon Frasera zadzwonił, gdy zmierzał do wyjścia, zamierając w pół kroku. Spojrzał na ekran, marszcząc brwi na widok wiadomości. Po długiej chwili zawahał się, po czym z rozmysłem odwrócił się i wrócił do sali konferencyjnej.
Twarz Mike'a, pełna desperacji, natychmiast się rozjaśniła. <i>Pan Graham jednak nie wychodzi?</i>
Serce Augusta waliło jak oszalałe. <i>Co do cholery? Dlaczego nie






