August zatrzymał się jak wryty i powoli się odwrócił, zmuszając się do przymilnego uśmiechu. "Fraser, dzisiejsze spotkanie przypomniało mi styl pana Maximusa. Nie, jesteś jeszcze bardziej imponujący niż on."
Fraser zignorował pochlebstwa. Zrobił krok naprzód i położył rękę na ramieniu Augusta.
Ciężar tej ręki zdawał się ważyć tonę, przygniatając Augusta. Jego serce przeskoczyło dwa uderzenia.
"Pan






