Kierowca prowadził pewnie, a Mike, siedząc na przednim siedzeniu, relacjonował każdy szczegół swojego raportu.
Z tyłu Fraser trzymał dokument w swoich smukłych, dobrze zarysowanych palcach, z nieodgadnionym wyrazem twarzy, a w jego ciemnych oczach migotało coś nieznanego.
Wkrótce samochód zatrzymał się przed dwupiętrową willą.
Kierowca zaparkował, wysiadł i z szacunkiem otworzył tylne drzwi. Frase






