Helen pomyślała, że jej wnuk tylko żartuje. "Przynajmniej Mia jest oddana. Codziennie sprawdza, co u mnie, dotrzymuje mi towarzystwa przy herbacie. W przeciwieństwie do ciebie! Muszę cię prosić trzy razy, zanim w ogóle się pojawisz. Kiedy się ożenisz, w końcu będę miała prawdziwe towarzystwo."
Twarz Frasera pozostała obojętna. Lekko zadrwił. "Będziesz musiała na to poczekać do następnego życia."
H






