Kiedy Mike przybył, zobaczył Frasera siedzącego tam, zamarłego w czasie. Po jego twarzy spływały zaschnięte łzy, a zakrwawione pięści zwisały bezwładnie po bokach, całkowicie zdrętwiałe. Był nieświadomy bólu i nieświadomy wszystkiego wokół.
Gdyby nie słabe unoszenie się i opadanie jego klatki piersiowej, Mike pomyślałby, że on również zamarzł na kość.
Podszedł i z szacunkiem zameldował: "Panie Gra






