Nina zerknęła na Sofie. – Chodźmy, Mayu. Jestem pewna, że mamusia sobie poradzi!
Obie poszły na górę, a wrzaski bólu Sofie stały się głośniejsze.
Zgodnie z jej życzeniem, po usłyszeniu tych jęków zjawił się Evan.
Z zimnym wyrazem twarzy Evan spojrzał na nią z pogardą, nie odzywając się ani słowem.
– Evanie, boli mnie głowa. Panna Lane właśnie ugodziła mnie igłą. Ona...
– Ugodziłam cię? – Nicole uś






