Sofie była zdumiona. *Zemścić się na Evanie? Czy mogę? Niemożliwe! Nawet bym się nie odważyła. Ośmieliłam się uderzyć Kyle'a tylko dlatego, że Evana tu nie ma. W przeciwnym razie nie odważyłabym się na niego nawet krzyknąć, a co dopiero go uderzyć.*
Mając to na uwadze, jej gniew stopniowo słabł. – Puść mnie. Nie uderzę go.
– Jeśli odważysz się mnie dotknąć, sprawię, że tego pożałujesz! – Kyle posł






