Bliźniacy spojrzeli po sobie nerwowo, gdy Davin zaczął się do nich zbliżać.
– Hej, to dziwne, że wujek Davin odebrał nas tak wcześnie z przedszkola i do tego kazał nam się tu ukrywać. Myślisz, że jest w tym coś podejrzanego?
– Oczywiście, że jest – odpowiedział stanowczo Kyle. On i Davin nigdy nie żyli w dobrych stosunkach, przez co był jeszcze bardziej podejrzliwy wobec niecnych intencji wuja.
–






