Jej słowa brzmiały rozsądnie, więc Flavian uniósł stojącą na stole filiżankę herbaty, upił łyk, a na jego ustach zagościł uśmiech.
– Evie, nawet jeśli ty się zgadzasz, obawiam się, że twoi rodzice nie zaaprobowaliby tego małżeństwa, zważywszy na to, że Matthew jest już żonaty.
– Wierzyłam, że Matthew nie żyje, nie mając pojęcia, że on jednak wciąż żyje. To był najmroczniejszy okres w moim życiu. Z






