Niedługo potem Shirley i Monica złożyły jej wizytę.
"Cześć, Veronico. Jestem tu z Monicą."
Shirley otworzyła drzwi i weszła z jakimś przedmiotem.
Tuż za nią weszła Monica, trzymając na rękach dziecko. "Roni, jak się czujesz? Jest już znacznie lepiej?"
"W porządku."
Gdy tylko obie się pojawiły, pierwotnie cicha sala szpitalna odżyła.
Veronica uniosła kołdrę, chcąc wstać i zająć się gośćmi. "Usiądź






