Thomas, który stał w pobliżu, natychmiast zauważył, co się dzieje, i podbiegł. – Paniczu Matthew? Paniczu Matthew, co ci się stało?
Thomas stanął przed wózkiem inwalidzkim i uniósł pusty, zwisający rękaw. – Gdzie twoja ręka? O co tu chodzi?
– K-kim pan jest?
Kobieta pchająca wózek Matthew zmierzyła Thomasa wzrokiem, podchodząc, by go odepchnąć. Jak przez mgłę słyszał jej słowa, gdy warknęła: – Co






