Veronica uśmiechnęła się szyderczo. "Co próbujesz przez to powiedzieć? Że zraniłeś ją przez przypadek?" Powoli odłożyła filiżankę na stół. Podnosząc ponownie dzbanek, nalała sobie kolejną porcję herbaty i kontynuowała ze spokojem: "Niestety, prawo nie zwalnia z winy w przypadku przypadkowego uszkodzenia ciała. Nie sądzisz, że twoje słowa są pozbawione znaczenia?".
Wygląd kobiety odgrywał niezwykle






