"Hahaha... W porządku. Wykroję trochę czasu na podróż do Bloomstead za kilka dni. Czekaj na mnie." Zac odchylił głowę z chichotem i zakończył połączenie.
Po odłożeniu telefonu, Conrad wyjrzał przez okno z mrocznym spojrzeniem.
Zac był typem człowieka, którego łatwo zaślepiało pożądanie. Wszystko można było załatwić w łóżku.
Conrad był zielony z zazdrości o 45 miliardów, które Zac wydobył od Spence






