Cóż, był w końcu synem Tanyi. Nic dziwnego, że był dumny.
"Wcale nie jesteś taki stary, Liam. Trzymaj się od niej z daleka, bo zarobisz w zęby." Liam zaczął robić się nieco agresywny.
Veronica musiała zweryfikować swoją opinię na jego temat. Myślała, że był tylko miłym, nerdowatym facetem, który nie potrafił walczyć, ale teraz wydawał się dość impulsywny.
"Tknij mnie tylko palcem, a popamiętasz."






