– Czy możesz mnie przenieść... w jakieś osłonięte miejsce? Tu są same skały. To boli. – Eleanor zwróciła się do Matthew z kruchym wyrazem twarzy.
Fakt, że okazał jej szczere zaniepokojenie, sprawił, że poczuła, iż wszystko było tego warte.
Matthew był zirytowany, ale gdy tylko skończył zakładać bandaż, wziął ją na ręce, podszedł do trawiastego obszaru pod drzewem i posadził ją na ziemi.
Sprawdził






