Po południu Veronica odebrała telefon od Eleanor.
„Co teraz robisz, Bogini Veronico? Czyż nie powinnaś zaprosić mnie na obiad i zrewanżować się za to, że ja, księżniczka Eleanor z ukrytego klanu, uratowałam twojego mężczyznę?”
Eleanor, po drugiej stronie słuchawki, mówiła swobodnie i z entuzjazmem, najwyraźniej w świetnym nastroju.
„Chciałam cię odwiedzić, bo wiem, że zostałaś ranna, ale w połudn






