Nauczycielka od razu się zgodziła z uśmiechem, gdy tylko usłyszała, że Aubree chce przekazać darowiznę na przedszkole, i zadzwoniła do dyrektora placówki.
Po krótkiej rozmowie odłożyła słuchawkę i zaprowadziła Aubree do gabinetu dyrektora.
Ten czekał w swoim biurze już od jakiegoś czasu i natychmiast nalał Aubree filiżankę herbaty, gdy tylko weszły. "Proszę usiąść, panno Pearson" - powiedział z sz






