Po opuszczeniu więzienia Lucian z ciężkim sercem wrócił do swojego samochodu.
Stan Roxanne sprawiał już, że czuł się duszno i nieswojo, a rozmowa z Colbym wcale w tym nie pomogła.
Właściwie był wprawiony w jeszcze większe osłupienie niż kiedykolwiek.
<i>Teraz, kiedy o tym myślę, Roxanne prawdopodobnie dystansowała się ode mnie przy kilku okazjach, bo zbytnio zbliżałem się do chłopców. Obawiała się






