Właśnie wtedy Lucian odebrał telefon od Madilyn.
Marszcząc brwi, odebrał i natychmiast zapytał o stan Roxanne. – Jak tam Roxanne?
Madilyn spojrzała na swoją najlepszą przyjaciółkę leżącą na szpitalnym łóżku, a jej głos brzmiał ponuro. – Na razie bez zmian. Chociaż dyskutowaliśmy o jej stanie przez całe popołudnie, nadal nie udało nam się do niczego dojść.
Powiedziawszy to, westchnęła bezradnie.
Ki






