Jonathan rozpromienił się w odpowiedzi. – Obudziła się i nawet pytała, gdzie jesteś.
Lucian zmarszczył brwi. – Powiedziałeś jej?
Jonathan szybko pokręcił głową. – Nie. Powiedziałem, że coś ci wypadło i musiałeś jechać do biura.
Lucian w milczeniu skinął głową.
– Idziesz teraz do Roxanne? – zapytał Jonathan.
Lucian zastanowił się przez chwilę i odparł: – Może później. Liczy się tylko to, że jest te






