– Rozumiem. Będę przy niej bardziej ostrożna – zgodziła się Roxanne z uśmiechem, wiedząc, że przyjaciółka ostrzega ją wyłącznie dla jej dobra.
Dopiero wtedy Madilyn poczuła się usatysfakcjonowana. Wkrótce obie zaczęły rozmawiać o innych sprawach, a atmosfera znacznie się rozluźniła.
Tymczasem Jonathan właśnie skończył zajmować się sprawą Jacka i wrócił z komisariatu do rezydencji rodziny Queenów.






