Zarówno Lucian, jak i Roxanne nie mieli zamiaru otwierać drzwi.
Na zewnątrz Felix wciąż ich nawoływał.
Z każdym słowem brzmiał coraz szczerzej, a jego strach gwałtownie narastał.
Felix posłał synowi wrogie spojrzenie, po czym wymierzył mu mocny cios w głowę.
„Ał! Tato, dlaczego mnie bijesz?” – krzyknął z bólu chłopiec. Jego ojciec zawsze bywał bardziej bezwzględny niż inni ludzie. Dzieciak nie móg






