Następnego ranka zjawił się Jonathan.
Lucian polecił kuchni przygotować wypieki i zaserwował je Jonathanowi wraz z kawą.
Obaj beztrosko rozmawiali, delektując się jedzeniem, gdy Lucian poruszył temat pomysłu Roxanne.
Zazwyczaj w takich sytuacjach Jonathan po prostu by przytaknął, kwitując to krótkim „w porządku”.
Jednak dzisiaj Jonathan wydawał się nieco pełen obaw. Ostrożnie spojrzał na Luciana.






