Dla Luciana trzy minuty przypominały czas potrzebny na wypicie dwóch filiżanek kawy.
Jednak dla Jonathana te trzy minuty były niezwykle długie.
Z nawyku zerknął na zegarek, a potem zmusił się, by oderwać uwagę od gonitwy myśli.
„Lucianie, ja…”
„Zaczekaj!” – Lucian natychmiast uniósł dłoń, nie czekając, aż tamten skończy.
Zauważył, że Jonathan potrafił z niebywałą precyzją zarządzać swoim czasem, o






