– Co dokładnie napisałaś? Daj nam popatrzeć! – W rzeczy samej, James pękał z ciekawości.
Czysta panika ogarnęła Elektrę; natychmiast zgniotła papier w kulkę, mocno zaciskając na nim dłoń.
– Dajcie spokój! To jakieś dziecinne bzdury sprzed wieków, nie ma tu nic do oglądania!
Mówiąc to, ukradkiem zerknęła na Jamesa, a na jej policzki wypełzł rumieniec.
Na szczęście pogoda była mroźna, a jaskrawoczer






