W miarę jak upływał dzień ślubu, Jonathan i Madilyn zaczęli odczuwać skutki napiętego harmonogramu i nieustannie narzekali.
W końcu żadne z nich nie wiedziało, że śluby bywają aż tak męczące.
Na szczęście po wymianie obrączek i namiętnym pocałunku nowożeńców, ceremonia ślubna ostatecznie zakończyła się o trzeciej po południu.
"Wow! Kto by pomyślał, że Jonathan ma w sobie tak ogniste oblicze? Chyba






