— Musisz z nią zerwać — powiedziałam Loganowi później, gdy przyszedł do mnie wieczorem. Ledwie przekroczył próg. Pewnie powinnam była poczekać minutę, zanim go zaatakowałam.
— Daj mi najpierw zdjąć kurtkę — odparł. Podszedł do mojego dwuosobowego stolika, zrzucił płaszcz i narzucił go na oparcie krzesła. Wziął głęboki wdech, odwrócił się i spojrzał na mnie. — Okej. Powiedz mi, o czym mówisz i zacz






