Otoczona przez pięciu wyglądających na wściekłych facetów, nerwowo odwracam się od Tiny.
– Ona kłamie – powiedziałam do kogokolwiek, kto chciałby posłuchać.
Przyciągnęliśmy uwagę większości baru, nawet bardziej niż muzyk. Właściwie ludzie byli tak rozproszeni, że powoli przestał brzdąkać na gitarze.
Logan cofnął się od baru. Jego dłonie zacisnęły się w pięści.
O, Boże. Co ja narobiłam? Czy będziem






