– Przestań, Alistair. Proszę, nie rób tego – Audrey mocno uczepiła się Alistaira od tyłu, oplatając go ramionami w pasie.
Mówiła dalej, jej głos był cichy, a zarazem błagalny. – Nie brudź sobie dla niego rąk. Mój telefon został w domu i ma nagrania… wystarczająco dowodów, żeby złożyć doniesienie. Niech policja się tym zajmie, dobrze?
Alistair, którego wcześniej zaślepiała furia, zaczął się uspok






