Blaire wziął głęboki oddech, a jego głos zabrzmiał gromko, kiedy warknął: "Amy, puść Stellę!"
Amy, oślepiona furią, patrzyła na niego z niedowierzaniem. "Ty nadal bronisz tej szmaty?" wypluła lodowato. "Blaire, jeśli ośmielisz się powiedzieć za nią jeszcze jedno słowo, pożałujesz tego!"
Blaire, nie zrażony jej groźbą, uśmiechnął się kpiąco. "Och? To nie ty chcesz rozwodu? W porządku, spełnię two






