Pięć minut później Audrey odepchnęła Alistaira, jej oddech był nierówny, gdy zeskakiwała z jego kolan.
Mimo że już się nie dotykali, ciepło jego uścisku wciąż utrzymywało się na jej skórze, wprawiając ją w zakłopotanie.
Spojrzenie Audrey mimowolnie powędrowało w dół, a jej twarz natychmiast spłonęła szkarłatem. Zająknęła się w proteście: – Nie możesz się trochę kontrolować?
Wciąż byli w samocho






