Z kamienną twarzą Audrey spojrzała Harrisonowi w oczy. "No proszę, proszę, pan Harrison Hayes, cóż za miła niespodzianka," powiedziała, a jej głos był zimny jak lód.
Wzrok Harrisona powędrował z twarzy Audrey na jej opuchniętą sylwetkę, a jego wyraz twarzy skwaśniał. "Rzeczywiście... Niedoceniłem cię."
Miał przeczucie, że z Faelanem coś jest nie tak, ale nigdy by nie przypuszczał, że ten, który






