Uśmieszek Harrisona był zimny niczym lód, a jego wzrok utkwiony był w Alistairze. "Posłuchaj, nigdy nie miałem zamiaru dobrać się do Sunny'ego, ale dzieciak po prostu miał pecha, że trafił na rodzinę Hayesów w decydującym momencie."
"Mój czip potrzebował umysłu, który dopiero się kształtuje, a on pasował idealnie." Jego głos stał się ostry jak brzytwa, gdy dodał: "Jeśli ktoś jest winny, to Sunny






