Milesa dręczyło poczucie winy, więc długo szeptał ciche słowa do Travisa, aż wreszcie burza w jego oczach minęła.
Chciał zapytać Travisa, czy widział osobę, która go ścigała, ale kiedy podniósł wzrok, ta osoba zniknęła. Zamiast tego, zobaczył postać z twarzą, którą znał aż za dobrze, osadzoną na niepasującym, krępym ciele zmierzającym w jego stronę.
Gdy dotarło do niego, że ten górski olbrzym o






