Sama myśl o spotkaniu z lodowatym spojrzeniem Evelyn sprawiała, że serce Audrey bolało. Zbyt się bała, zbyt przywiązała do uprzejmości Evelyn, by wyznać prawdę. Ale miecz wiszący nad jej głową i tak w końcu musiał spaść.
Audrey zebrała się na odwagę, by kilka razy się przyznać, ale za każdym razem przypominała sobie słowa lekarza, że Francis nie może znieść więcej stresu. Dla dobra Francisa Audre






