Na to Alistair jedynie prychnął. Puste groźby rzucają tylko ci, którzy są zdesperowani i boją się śmierci. Nie był przejęty, nonszalancko poprawił mankiety, mówiąc cicho: "Bez pośpiechu, Harrisonie. Umieranie nie jest takie trudne, prawda?". Jego oczy zrobiły się lodowate. "Ale jeszcze nie odpokutowałeś za swoje grzechy, więc dlaczego miałbym pozwolić ci tak łatwo umrzeć?"
Harrison zadrżał, zacis






