Frustracja Evelyn była aż nadto widoczna. Ton jej głosu zdradzał irytację, gdy powiedziała: "Jak mogłeś przyjść na to przyjęcie z pustymi rękami? To przyjęcie urodzinowe, raz do roku taka okazja, a ty nic nie przyniosłeś? To po prostu skąpstwo!"
Wyczuwając napięcie, Audrey szybko wkroczyła z uśmiechem, próbując załagodzić sytuację. "Naprawdę nie trzeba było prezentów. Liczą się dobre chęci."
Ale






