W umyśle Sharon zapanowała pustka, gdy usłyszała oświadczenie Audrey. Z wytrzeszczonymi oczami wpatrywała się w Audrey, a jej głos drżał z szoku. "Wyrzucasz mnie?" zapytała ledwie słyszalnie.
Z wyrazem twarzy zimnym i niewzruszonym jak kamień, Audrey zmierzyła Sharon wzrokiem. "Jesteś wystarczająco młoda, żeby dobrze słyszeć, jak mniemam. Daję ci szansę odejść z odrobiną godności, panno Driscoll,






