Kiedy opadł kurz, status Audrey w rodzinach Hayesów i Stephensów stał się dla wszystkich obecnych na przyjęciu jasny jak słońce. Obsypywali ją pochlebstwami, traktując jak złote dziecko.
Nikt już nie rzucał w jej stronę kąśliwych uwag. Zamiast tego zalewali Audrey komplementami, od których jej policzki płonęły.
Próbując wkraść się w jej łaski, niektórzy dalecy krewni Hayesów prześcigali się w pr






