Usta Janet wykrzywiły się, odsłaniając okrutny, a zarazem szczery uśmiech. – Widzisz to? Ci, którzy odważą się mnie dręczyć, skończą w ten sposób.
– Widzisz to? Po prostu zrób tak następnym razem, gdy ktoś odważy się cię upokorzyć. Nie marnuj tchu na rozmowę z nimi. Rozumiesz?
Abby zamilkła z wrażenia. – Tak, rozumiem.
Janet zachichotała cicho, po czym puściła Madelaine, która wyła z bólu, i warkn






