Słysząc instrukcję Masona, Sean zakaszlał niezręcznie i odpowiedział nieskładnie: – D-Dobra! Już znikam! – W końcu nie chciał być piątym kołem u wozu przy tej parze.
Tymczasem Mason potargał dłonią włosy Janet, patrząc na nią z uśmiechem na twarzy. – Od kiedy stałaś się taką dobrą kłamczuchą, moja zuchwała ukochana? – W głębi duszy nie wierzył, że Janet skręciłaby kostkę ni z tego, ni z owego na k






