Mason rzucił im chłodne spojrzenie. W tej chwili nie ma jeszcze potrzeby nikogo zabijać.
Otrzymawszy jego spojrzenie, Czarny Pyton i pozostali opuścili gardę.
Wpatrując się w Janet i Masona, Aquila warknął zjadliwie:
– Jak bezwartościowa rodzina Lowrych śmie zachowywać się tak bezczelnie tutaj, w Markovii? – Ta rodzina Lowrych z Sandfort City naprawdę prosi się o śmierć! Jak śmią jawnie krępować m






