Czy on myśli, że wrócę i zamieszkam w Rezydencji Jacksonów?! Janet pociągnęła delikatnie mężczyznę za rękaw i powiedziała z uśmiechem w głosie: – Podwieź mnie do Rezydencji Jacksonów, muszę coś zabrać!
Słysząc te słowa, cienkie usta Masona znów lekko się wygięły. Ukradkiem uszczypnął jej nieco chłodny płatek ucha. – Dobrze, chodźmy!
Czarne Maserati pędziło po drodze. Wstąpili do Rezydencji Lowrych






