Zgromadzeni na widowni osłupieli. Pan Goldstein naprawdę zamierzał jej pomóc? Czy aż tak ją szanował?
Wszyscy pod sceną obserwowali niewzruszoną twarz Janet, czekając na wyjaśnienia.
Janet stała nonszalancko na środku sceny, a cała jej postawa emanowała leniwym spokojem. Poprawiła pozycję mikrofonu; jej ruchy były zauważalnie powolne.
Patrząc na Janet, która przyszła z pustymi rękami, nie mogli op






