Powiedziawszy to, odwróciła się w stronę rektora, który skinął jej głową.
– Jeśli chodzi o moje opóźnione wejście na scenę, wszystko wyjaśnię, kiedy skończę. A teraz proszę o ciszę i pozwolenie mi na rozpoczęcie przemówienia! – Na ustach Janet pojawił się cień uśmiechu. Głosem wyjątkowo przyjemnym, pozbawionym zwykłego chłodu, zaczęła: – Dzień dobry wszystkim członkom władz uczelni, nauczycielom o






