Wydawała się podejrzana. Niemniej jednak obecna sytuacja pacjenta zmusiła ich do zaproszenia jej tutaj.
– Czy moglibyście mnie zaprowadzić do pacjenta? – Janet była bezpośrednia, ponieważ nie chciała marnować czasu.
Sylwetka Sheldona natychmiast zesztywniała. Jego wargi wygięły się ku górze i wydał z siebie cichy chichot. – Czyż nie siedzi właśnie tuż naprzeciwko ciebie?
Oczy Janet nieznacznie zab






