Janet nie odpowiedziała, lecz zaczęła bacznie im się przyglądać.
Jej delikatne, różowe usta wygięły się w uśmiechu i z jej gardła wydobył się cichy śmiech.
Ten śmiech rozpalił gniew zgromadzonych lekarzy. Stojąc naprzeciwko Janet, zgrzytali zębami i starali się stłumić płonącą w nich furię.
"Z czego się śmiejesz? Jesteś zaledwie małą dziewczynką, ale słuchamy twojej diagnozy, ponieważ cię szanujem






