Jednak mimo że Janet przysłuchiwała się ich pochwałom, jej twarz pozostawała stoicko opanowana.
Słyszała już tego rodzaju komplementy wielokrotnie, przez co była całkowicie odporna na ich działanie.
W tej samej chwili po schodach schodził pewien mężczyzna – był ubrany w nieskazitelnie białą koszulę i czarną marynarkę z subtelną złotą podszewką.
Było widać, że nie włożył zbytniego wysiłku w zawiąza






