Smukłe palce Janet przesunęły się po ustach mężczyzny. Uśmiechnęła się; jej oczy przypominały bezkresny, łagodny ocean, kiedy szepnęła: – Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, Mason.
Oplotła ramionami jego talię, po czym wtuliła się w jego objęcia.
W świetle księżyca jego wąskie usta wykrzywiły się ku górze, nadając mu diabelski i łobuzerski wygląd.
Było jeszcze przed wschodem słońca, kiedy na






